Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty

2.01.2013

#9 - Eveline Volumix Fiberlast Mascara

Kosmetyki Eveline przeznaczone do makijażu odkryłam stosunkowo niedawno, przede wszystkim dlatego że bardzo długo miałam do nich dosyć ograniczony dostęp. Aż tu nagle na osiedlu powstała drogeria Jasmin z pełniutką szafą Eveline, a zaraz za rogiem, czyli na toruńskiej starówce otworzyło się Hebe, również pełne
Eveline, tak więc teraz mam w czym wybierać :). Testowanie rozpoczęłam od tuszu do rzęs, który jeszcze w zeszłym roku kupiłam w zestawie z pudrem prasowanym. Z zestawu bardziej interesował mnie puder, ale niespodziewanie okazało się, że to właśnie mascara stała się moim ulubieńcem. Dla mnie jest to produkt idealny - niesamowicie wydłuża moje rzęsy, pogrubia je, daje na prawdę świetny efekt. Niestety po kilku godzinach tusz lubi delikatnie się osypać, ale jest to na tyle "delikatne", że zupełnie mi nie przeszkadza. Cena oczywiście jest bardzo przyjazna dla naszego portfela - około 13zł, tak więc zachęcam do przetestowania na własnych rzęsach :).
zdjęcie z: www.eveline.pl
To co obiecuje nam producent:

Nowa mascara Eveline Cosmetics łączy w sobie specjalistyczną formułę z rewolucyjną konstrukcją szczoteczki i udowodnionym działaniem.
Full volume lift up separation mascara:
  • imponujące pogrubienie – efekt 360
  • rzęsy uniesione do 45 stopni
  • perfekcyjna separacja bez efektu grudek
Innowacyjna, błyszcząca formuła FIBERLAST 16h z mineralnymi pigmentami i prowitaminą B5 sprawi, że Twój makijaż będzie olśniewał przez wiele godzin.

Moim zdaniem obietnice spełnione! Co prawda nie wiem co ma znaczyć "efekt 360" i śmieszy mnie kosmiczna nazwa tuszu: Full volume lift up separation mascara (eeee Macarena!) ale tusz i tak bardzo lubię i wracam do niego cały czas.

26.12.2012

#7 - ulubieńcy 2012!

Ponieważ ciśnie mnie choroba, dzisiaj nie będzie dużo pisania, tylko trochę oglądania. Przedstawiam moje ulubione 10 "rzeczy" z roku 2012:

1 i 6 - dwa kremy, które pomogły mi opanować moją wybredną skórę: Triacneal Avene i Effaclar Duo La Roche Posay.
2 - jeśli eyeliner to tylko Essence,
3 - ulubione kolory na ustach - fuksja i czerwony,
4 - kredka do brwi Catrice,
5- cała seria Eveline do ciała - fajnie chłodzi a dodatkowo lubię wierzyć w to, że coś tam ujędrnia ^^;
7- pędzle Hakuro,
8 - płyn micelarny AA, o którym już pisałam;
9 - puder bambusowy z Biochemii Urody,
10 - ukochany, musowy róż do policzków, szkoda że był limitowany, nie wiem co zrobię jak mi się kiedyś skończy :((.

A teraz wracam do spokojnego chorowania, pracowania i zbierania sił na sylwestra :).
Pozdro!

PS. Przecudnej urody kolaż z Picasy made by me, zdjęcia wygooglowane. Jestem coraz lepsza haha, MOTHER OF PAINT!!